Przeczytałam, mimo że powinnam raczej siedzieć z nosem w notatkach, kserówkach i innych takich, to nie potrafiłam się powstrzymać. Kupiłam, przeczytałam i... chyba można nazwać to rozczarowaniem.
Nie tyle stylem co zupełną odmianą.
Jo Nesbo w swoich kryminałach z Harrym Holem zaprezentował mi styl, który polubiłam, natomiast w "Krew na śniegu" tego stylu nie ma. Jest inny... Opisujący historię w historii, trochę sentymentalny, z drugiej strony bezduszny. Inny, ale nie taki mój.
Nie tyle stylem co zupełną odmianą.
Jo Nesbo w swoich kryminałach z Harrym Holem zaprezentował mi styl, który polubiłam, natomiast w "Krew na śniegu" tego stylu nie ma. Jest inny... Opisujący historię w historii, trochę sentymentalny, z drugiej strony bezduszny. Inny, ale nie taki mój.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz